W sobotni poranek Larry Kingsella i jego córka Belen ustawili się w pierwszym rzędzie i zaparkowali swój samochód, przygotowując się do zrobienia rowerów dla dzieci z okolicy.
„To nasza ulubiona pora roku” – powiedział Larry Kingsella. „Od momentu ich powstania, zawsze była to tradycja w naszej rodzinie”
Od wielu lat Waste Connections zamawia i składa rowery dla potrzebujących dzieci w okresie świątecznym. Zazwyczaj odbywa się „dzień budowy”, podczas którego wszyscy wolontariusze spotykają się w jednym miejscu. Tam składają rowery.
Kinsella powiedział: „To jak zjazd rodzinny w hrabstwie Clark, gdzie wszyscy możemy spotkać się pod jednym dachem”.
Poproszono wolontariuszy, aby odebrali rowery, które im przydzielono, a następnie zabrali je do domu, gdzie będą mogli je złożyć, zamiast składać je wspólnie.
Mimo to Waste Connections wzięło udział w imprezie. Jest DJ z muzyką świąteczną, pojawia się Święty Mikołaj, a przekąski i kawa czekają na gości, którzy przyjeżdżają po swoje rowery SUV-ami, samochodami i ciężarówkami.
„Podoba mi się ten pomysł. Jest świetny. Kupimy trochę jedzenia, kawy, a oni sprawią, że będą tak świąteczne, jak to tylko możliwe” – powiedziała Kingsra. „Waste Connections wykonało świetną robotę w tym zakresie”.
Rodzina Kingsella odbiera sześć rowerów i oczekuje się, że cała rodzina pomoże w ich montażu.
Ponad tuzin samochodów ustawiło się w kolejce, czekając na zapakowanie rowerów do walizek lub przyczep. To było tylko w ciągu pierwszej godziny. Dostawa roweru pierwotnie miała zająć trzy godziny.
Wszystko zaczęło się od pomysłu nieżyjącego już Scotta Campbella, obywatelskiego lidera i pracownika organizacji „Waste Connection”.
„Na początku może być 100 rowerów, a nawet mniej niż 100” – powiedziała Cyndi Holloway, dyrektor ds. społeczności w Waste Connections. „Zaczęło się w naszej sali konferencyjnej, od produkcji rowerów i znajdowania dzieci, które ich potrzebowały. Na początku to była drobna działalność”.
Holloway powiedział o końcu wiosny: „W Ameryce nie ma rowerów”.
W lipcu Waste Connections zaczęło zamawiać rowery. Holloway powiedział, że z 600 samolotów zamówionych w tym roku, obecnie mają 350.
Około 350 sztuk zostało rozdanych w sobotę. Kilkaset kolejnych dotrze w nadchodzących tygodniach i miesiącach. Holloway powiedział, że zostaną zmontowane i dostarczone.
Gary Morrison i Adam Monfort również ustawiają się w kolejce. Morrison jest dyrektorem generalnym firmy BELFOR zajmującej się renowacją nieruchomości. Znajdują się w firmowej ciężarówce. Oczekuje się, że odbiorą około 20 rowerów. W montażu roweru uczestniczyli również ich pracownicy i członkowie rodzin.
„Chcemy coś zmienić w społeczności” – powiedział Morrison. „Mamy ku temu możliwości”.
Terry Hurd z Ridgefield jest nowym członkiem w tym roku. Zaoferował pomoc w Klubie Lions w Ridgefield i powiedziano mu, że potrzebują ludzi do odbioru rowerów.
Powiedział: „Tak się składa, że ​​mam ciężarówkę i bardzo chętnie pomogę”. Podkreślił, że starał się jak mógł, aby zostać wolontariuszem.
Paul Valencia dołączył do ClarkCountyToday.com po ponad dwóch dekadach pracy w gazetach. W ciągu 17 lat pracy na Uniwersytecie Columbia stał się synonimem reportażu sportowego w liceum Clark County. Zanim przeprowadził się do Vancouver, Paul pracował w dziennikach w Pendleton, Roseburg i Salem w stanie Oregon. Paul ukończył liceum David Douglas w Portland, a następnie zaciągnął się do armii amerykańskiej i przez trzy lata służył jako żołnierz/reporter. Niedawno wraz z żoną Jenny świętowali 20. rocznicę ślubu. Mają syna, który pasjonuje się karate i grą w Minecrafta. Hobby Paula to oglądanie meczów futbolu amerykańskiego drużyny Raiders, czytanie informacji o meczach futbolu amerykańskiego drużyny Raiders oraz czekanie na możliwość obejrzenia meczu i przeczytania o nim.


Czas publikacji: 15 grudnia 2020 r.